Loading color scheme

28.04.2020 - GĄBIN

28 kwietnia o godz. 18:00 została odprawiona Msza św. koncelebrowana w int. ks. Andrzeja Świderskiego. Mszy św. przewodniczył ks. Daniel Kwiatkowski – dziekan dekanatu gąbińskiego. Kazanie wygłosił ks. dziekan dekanatu tłuchowskiego, który powiedział między innymi: Na wieść o śmierci ks. kan. A. Świderskiego w naszych umysłach i sercach zaczęły się rodzić różne myśli. Pierwsza rekcja to krótka modlitwa -Wieczny odpoczynek ….. Następnie odczucie smutku. Żadna osoba, która znała śp. ks. Świderskiego nie przeszła obojętnie obok tej smutnej wiadomości.

Moje myśli pobiegły do Starego Testament, do opisanej w Piśmie św. historii pobożnego Hioba. Kim był biblijny Hiob? Był człowiekiem wiernym Panu Bogu. Był sprawiedliwym kochającym Stwórcę człowiekiem. Mimo, to Bóg zapragnął poddać go próbie. Chciał się przekonać, czy Hiob jest oddany Bogu bezinteresownie. Doświadczył go więc cierpieniem. Hiob stracił bogactwo – złodzieje rozgrabili jego stada. Następnie stracił w katastrofie budowlanej siedmiu synów i trzy córki. W końcu zachorował na trąd. Jaka było rekcja Hioba? Bardzo cierpiał, ale miał siłę powiedzieć „Bóg dał, Bóg wziął. Niech imię Jego będzie błogosławione”. Żona Hioba radziła – „przeklinaj Boga i umieraj!” Otrzymała odpowiedź – mówisz jak kobieta szalona. Wyjaśnił jej, że przyjmowali od Boga dobro, dlaczego teraz nie mogą przyjąć zła – cierpienia. Co prawda Hiob wyrzucił z siebie żal, ale Boga nigdy nie przeklinał, Boga niezmiennie kochał.

Właśnie kiedy otrzymałem wiadomość o śmierci ks. kanonika, to pierwsza moja myśl brzmiała ks. Andrzej był jednym ze współczesnych Hiobów!

Bóg obdarzył go życiem, dobrą – kochającą rodziną, łaską wiary, sakramentem kapłaństwa oraz wieloma talentami. Biskup Płocki zauważył zdolności ks. Andrzeja i skierował go na dalsze studia na KUL. Wrócił do diecezji z doktoratem. Przed młodym księdzem rysowała się piękna naukowa przyszłość. Ale plany ludzkie nie są planami Boga. Bóg doświadczył przyszłego proboszcza Bożewa i Gąbina cierpieniem. Przyszły trwające latami choroby. Podobnie jak biblijny Hiob nie stawiał Panu Bogu warunków! Modlił się o zdrowie. Modlił się o szczęśliwy przebieg operacji. Ale z jego ust nigdy nie padły słowa buntu wobec Pana Boga. Przeciwnie. Mawiał: „jak Bóg pozwoli”, „nie wiem jakie Bóg ma plany” lub „to nie zależy od nas”. „Opatrzność wie co robi!” [...] Kiedy dzisiaj spoglądamy na życie ks. Świderskiego, to zauważamy, że na nim spełniło się hiszpańskie przysłowie: „Umarli otwierają oczy żyjącym”. W naszym życiu są pewne sprawy, które niejako nam umykają. Dopiero wpatrując się w życie człowieka, który jest już u Boga, a jeszcze niedawno był wśród nas zauważamy czego nam brakuje.